- Świetnie, jejku dziękuję. -pocałowałam go i mocno przytuliłam- Alle, ja...też mam dla Ciebie małą niespodziankę.
Odsunęłam się od niego. Złapałam za rękę i poprowadziłam do salonu.
- Ktoś dziś rano, podrzucił go pod drzwi. -wskazałam ręką na rudego kotka, śpoliącego na kanapie- pomyślałam, że w tej willi i tak jest pusto. A kociak...będzie miał ciepły dom.
Olek?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz