sobota, 13 sierpnia 2016

Od Oliviera do Catherine

Dziś był ważny mecz siatkarski, na który czekałem tygodniami. Ma grać Cat, więc moja obecność na meczu jest obowiązkowa. Mecz miał się zacząć o 18, więc zacząłem się szykować już od 14, kurcze jeszcze po Maksa muszę pojechać. Gość lubi się spóźniać, a ja nie chcę iść sam.
***
Wziąłem prysznic i umyłem włosy, po godzinnym układaniu fryzury poszedłem do pokoju, wybrać jakieś ubrania. Trochę to trwało, ale ostatecznie zdecydowałem się na zwykłe spodnie, biały t-shirt i ciemną bluzę.
Pojechałem po Maksa, dobrze, że byłem po niego pół godziny przed czasem, bo byśmy się spóźnili...
***
Mieliśmy najlepsze miejsca, już zaraz miał się zacząć mecz. Po chwili na boisko wyszły obie drużyny, a ja wzrokiem szukałem Catherine.

Cat?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

.
.
.
.
.
.
template by oreuis