piątek, 19 sierpnia 2016

Od Olka do Rosalii

- Ładne. - uśmiechnąłem się, odwzajemniła to i wtuliła się we mnie, również ją przytuliłem.
- Oglądniemy jakiś film? - spytała po dłuższym czasie.
- Czemu nie, masz coś konkretnego na myśli? - oparłem swoją głowę o jej.

Rose?

Od Rosalii do Olka

- To chłopak, więc myślałam o Wil, Aslan, Ayan albo Lorin. -spojrzałam na chłopaka, chyba żadna propozycja mu do gustu nie przypadła- Ale ostatecznie, zdecuduję się na Lorina.


Olek?

Od Olka do Rosalii

Ostrożnie wziąłem na ręce małego kotka, zamruczał i przeciągnął się.
- Śliczny jest. - uśmiechnąłem się głaszcząc go po brzuszku.
Usiadłem na kanapie, obok Rose.
- Masz już dla niego imię? - spytałem odkładając kociaka obok siebie i obejmując dziewczynę.

Rose?

Od Rosalii do Olka

Bardzo się ucieszyłam.
- Świetnie, jejku dziękuję. -pocałowałam go i mocno przytuliłam- Alle, ja...też mam dla Ciebie małą niespodziankę.
Odsunęłam się od niego. Złapałam za rękę i poprowadziłam do salonu.
- Ktoś dziś rano, podrzucił go pod drzwi. -wskazałam ręką na rudego kotka, śpoliącego na kanapie- pomyślałam, że w tej willi i tak jest pusto. A kociak...będzie miał ciepły dom.

Olek?

Od Olka do Rose

***
Kilka dni później, wsiadłem na motor i pojechałem do Rose, miałem dla niej niespodziankę. Zgasilem silnik i zapukalem do drzwi.
- Hej. - uśmiechnęła się.
- Hej. - odparlem smutno.
- Co się stało? - spytała od razu ściągając mnie do środka.
Zarzuciła mi ręce na szyję, ja jedną objąłem ja w talii a drugą wsadzilem do kieszeni.
- No bo... lecimy do Paryża! - uśmiechnąłem się wyciągając dwa bilety.
Co prawda lot jest dopiero za miesiąc, ponieważ na razie nie ma sezonu.

?

Od Rosalii do Olka

- 1. Paryż, a 2. Co tylko zechcesz.
Olek?

Od Catherine do Olivera

- Nic... - powiedziałam z trudem bawiąc się swoimi dłońmi.
Po chwili chłopak je złapał, w przeciwieństwie do mnie, miał ciepłe ręce.
- Powiedz, widzę... - spojrzał mi głęboko oczy.
- No bo... na meczu był mój wuj, to on się mną zawsze opiekował, bo moi rodzice zginęli gdy byłam mała. Zawsze w jego oczach byłam... sierota, nieudacznikiem. Chciałam mu terraz pokazać że tak nie jest, ale... sama zaczynam w to wątpić. - wydukalam.

Oli?

Od Oliviera do Catherine

Wiedziałem, że tak na prawde nie jest w porządku. Catherine odeszła, a ja nie miałem odwagi jej zatrzymać. Szukałem jej długo [..] siedziała w swoim samochodzie. Płakała. Od razu tam podbiegłem i otworzyłem drzwi.
- Catherine, co się stało? -spytałam kucając przy aucie.
Spojrzała na mnie zapłakana.

Cat?

Od Olka do Rose

- Oj tam. - machnąłem rękę.
Kiedy usiadła na moich kolanach, objąłem ją czule.
- Mam dwa pytania... 1. Jakie miasto, ale takie większe, za granicą chciałabyś zwiedzić? 2. Co dziś porobimy? - szepłem jej do ucha, gdyż była oparta o mnie.

Rose?

Od Rosalii do Olka

Uśmiechnęłam się i znów go pocałowałam.
- Soro nalegasz.
[...]
Wyszliśmy z łóżka dopiero przed południem. Zrobiłam nam kanapki, które Olek zjadł ze smakiem.
- Mówiłeś, że jesteś tylko trochę głodny. -zaśmiałam się i usiadłam mu na kolana.

Olek?

Od Olka do Rose

- Nie jestem aż tak głodny, żeby cię puszczać... - stwierdziłem przyciągającym ją do siebie.
- Kiedyś trzeba będzie wstać. - zaśmiała się lekko.
- No okej, ale ci pomogę. - Westchnąłem lekko.

Rose?

Od Rosalii do Olka

Odwzajemniłam gest, i po chwili znalazłam się nad nim.
- Głodny? -spytałam.
- Trochę. -powiedział i pocałował mnie.
- Świetnie, to idę zrobić śniadanie. -uśmiechnęłam się lekko.

Olek?

czwartek, 18 sierpnia 2016

Od Olka do Rose

Dopiero przy końcu odwzajemnilem pocałunek, ponieważ dopiero wtedy się zorientowałem co się dzieje.
- Takie poranki chciałbym mieć codziennie. - szepnąłem uśmiechając się i ponownie ją całujac jednocześnie tukac do siebie.

Rose?

Od Rosalii od Olka

Z Olkiem było mi tak dobrze, chciałam go już nie wypuszczać z objęć. Ułożyłam się wygodniej i przymknęłam oczy. Po jakimś czasie zasnęłam, czując równomierne bicie serca chłopaka.
[...]
Obudziłam się pierwsza, Olek był jeszcze pogrążony we śnie, nie mogłam się oprzeć, więc podciągnęłam się na łokciu i pocałowałam go.

Olek?

Od Olka do Rose

Podnioslem ja lekko, a ona oplotła się nogami wokół mnie. Z resztą ubrań poszło tak samo sprawnie jak z koszulkami, usiadłem na łóżku a na mnie, zaczęliśmy to robić. [...] Po pewnym, dłuższym czasie lezelismy Przytulnie do siebie.

Rose?

Od Rosalii do Olka

- Chodź. -poprowadziłam go po schodach na górę, do sypialni.
Kiedy weszliśmy do pomieszczenia spojrzałam na niego. Przyjrzał się łóżku.
- No dobra. -podsumował i przyciągnął mnie do siebie.
Znów zaczęliśmy się całować. W pewnym momencie chłopak zaczął ściągać moją koszulkę. Pomogłam mu w tym i zdjęłam jego. Teraz mogłam podziwiać jego umięśniony tors w całej okazałości. Uśmiechnęłam się i znów go pocałowałam, ruszyliśmy w kierunku łóżka.

Olek?
pisuj, pisuj dalej xd

Od Olka do Rose

Zastanowilem się chwilę. Spojrzałem na nasze dłonie i uśmiechnąłem się lekko.
- No dobrze. - ruszyłem za nią w głąb mieszkania, było naprawdę ładne.
- To co porobimy? - spytałem obejmując ją w talii.

Rose?

Od Rosalii do Olka

Odwzajemniłam gest. [...] Po jakimś czasie byliśmy już pod moim domem. Stanęliśmy pod wejściowymi drzwiami i spojrzeliśmy na siebie.
- Dzięki za ten mile spędzony czas. -powiedziałam szczerze się uśmiechając- Iii...przepraszam. -dodałam.
Chłopak westchnął i złapał mnie za ręce.
- Nie przepraszaj już.
- Ale to moja wina. Zepsułam naszą chwilę, chciałam Cię pocałować ale byłam kompletnie zaskoczona. -na jego twarzy pojawił się uśmiech- Co? -spytałam.
- Chciałaś? -a o to chodzi- To może, Cię uprzedzę przed następnym. -przysunął się trochę do mnie.
Zrobiłam to samo.
- Gotowa? -spytał, gdy nasze usta dzieliły już tylko milimetry.
- Tak. -pokiwałam twierdząco głową.
Olek znów mnie pocałował, odwzajemniłam gest niemalże od razu. Całowaliśmy się z chwilą, bardziej namiętnie. Po dłuższym czasie odsunęliśmy się od siebie, by odetchnąć.
- Może wejdziesz do środa? -spytałam cicho i włożyłam rękę do kieszeni, aby wyciągnąć klucze.

Olek? Skusisz się?

Od Olka do Rose

Odwzajemniłem uścisk. Staliśmy tak naprawdę długo, przytuleni do siebie. Zawiał chłodny wiatr, poczułem jak Rose się wzdrygnęła, kiedy odsunęła się ode mnie nieco, ściągnąłem bluzę i założyłem ją na nią, uśmiechnąłem się lekko kiedy na mnie spojrzała i objąłem ją.

Rose?
Masz go pocałować przed wejściem do domu i nie obrazę się jak pójdą do łóżka xD

Od Rosalii do Olka

Okay... byłam szczerze zaskoczona tym gestem. Kompletnie się tego nie spodziewałam. Przez moje zamyślenie nie odwzajemniłam pocałunku, zepsułam tą chwilę. Olek odsunął się ode mnie nieco speszony.
- Przepraszam, nie... aji -syknęłam i złapałam się za głowę.
Chciałabym go pocałować, ale nasza chwila właśnie minęła, zepsułam ją. Czy jest szansa, że jeszcze kiedyś znów nadejdzie...? Nie wiedziałam co teraz zrobić, więc po prostu schowałam twarz w jego bluzie i przytuliłam go.

Olek?

Od Olka do Rose

Kiedy skończyliśmy jeść, wyszliśmy z knajpy i ruszyliśmy w stronę parku. Zauważyłem, że mniej więcej od połowy posiłku Rose jest smutna. Złapałem ją za rękę, sprawiając, iż się zatrzymała i wpadła lekko na mnie.
- Czemu jesteś smutna? - spytałem zmartwiony.
Dziewczyna spuscila wzrok, przejechalem palcem po jej policzku, kiedy na mnie spojrzała, pocałowałem ją cały czas trzymając dłoń na jej policzku.



?

Od Rosalii do Olka

Przeczesałam włosy ręką i spuściłam wzrok na dół. -NIEZRĘCZNIE- pomyślałam. Na szczęście chwilę później przyszła dziewczyna z napojami i sushi. zabraliśmy się za jedzenie. Co chwila zerkałam w stronę chłopaka, i on chyba się tego domyślał, bo za każdym razem miał coraz większy uśmiech. -Ugh...- pewnie ma ze mnie beke. Od razu posmutniałam.

Olek?

Od Olka do Rose

Złożyłem zamówienie, spojrzałem na Rose.
- Co chcesz do picia? - spytałem. Cały czas mi się przyglądała. - Haloo. - zasmialem się lekko.
- Em, cola może być. - odparła w końcu i zarumienila się lekko.
Kelnerka Odeszła.
- Uroczo się rumienisz. - posłałem jej słodki uśmiech i również zacząłem się w nią wpatrywac.

Rose? Kiss me xD

Od Rosalii do Olka

- Co powiesz na Sushi? Niedaleko mojego domu jest mała knajpka.
- Świetnie. To chodźmy. -wyciągnął dłoń w moim kierunku.
Ujęłam ją lekko i uśmiechnęłam się. Odwzajemnił gest. [...] Po kilku minutach byliśmy na miejscu. Usiedliśmy przy jednym ze stolików, po chwili przyszła kelnerka i przyjęła od nas zamówienie. Kiedy Olek z nią rozmawiał, ja zajęłam się przyglądaniem się chłopakowi. Był mega przystojny, nie mogłam od niego teraz wzroku oderwać.

Olek? ;3
xd piszemy na LiL (sorki za błąd)

Od Olka do Rose

- Może cię odprowadze? - zaproponowałem.
- Czemu nie. - uśmiechnęła się lekko, odwzajemniłem to.
Wyszliśmy ze studia, przynajmniej teraz nie padalo.
- Może pójdziemy coś zjeść lub coś? - zaproponowałem, nie chac aby szła do domu.

Rose?

Od Rosalii do Olka

Olek był świetnym partnerem do tańca. Kilka razy powtarzaliśmy układ, ponieważ jakaś dziewczyna nie mogła się w ogóle ogarnąć i co chwila się myliła. Pewnie miała ciężki dzień. [...] Po skończonym treningu poszłam do szatni się przebrać, kiedy wyszłam tam czekał już Olek.
- Idziesz teraz do domu? -spytał.
- Tak, a czemu pytasz? -podeszłam do niego i obdarzyłam uśmiechem.

Olek?

Od Olka do Rosalii

Kiedy nasze spojrzenia się spotkały, uśmiechnąłem się lekko i podszedłem do niej.
- Hej. - uśmiechnąłem się.
- Cześć. - odwzajemniła gest. - Nie wiedziałam że tańczysz...
- No widzisz
Przeszliśmy na scenę ponieważ tu była słaba akustyka i lepiej, abyśmy od razu ćwiczyli na scenie. Po rozgrzewce zaczęliśmy, zacząłem śpiewać.
https://m.youtube.com/watch?v=iOxzG3jjFkY
Rose tańczyła że mną i tylko ze mną, tym lepiej.

Rose?

Od Rosalii do Olka

Pospiesznie otworzyłam drzwi domu, weszłam do środka po czym zdjęłam buty do biegania i zaniosłam je do pralni, były całe w błocie. Wróciłam na górę przebrać się, spakowałam się też na dzisiejszy trening. [...] Na obiad miał przyjść do mnie młodszy brat. Ugotowałam więc cały garnek rosołu, który tak bardzo lubi. Jeszcze za nim był gotowy, mama przywiozła Eryka.
- Cześć Ross. -powiedział wchodząc do domu- Mmm ... co tak ładnie pachnie. Czyżby ... rosół?
- Bingo. -uśmiechnęłam się szeroko, co odwzajemnił i usiadł do stołu w jadalni- Zaraz Ci naleję.
Wyjęłam z szafki dużą chochlę i dwie miski. Wsypałam do nich ugotowany makaron i nalałam rosołu, po czym zaniosłam miski, położyłam je na stole.
- Napijesz się czegoś?
- Nie dzięki.
Usiadłam do stołu i zaczęliśmy jeść. [...] Po obiedzie poszliśmy do salonu, przyniosłam wiele gier planszowych, w które uwielbialiśmy grać. Świetnie się bawiliśmy, ale po kilku godzinach musiałam iść na trening. Mama przyjechała po Eryka, przy okazji podwiozła mnie. [...] Weszłam do szatni i przebrałam się.
Weszłam na salę, wszyscy już tam byli, ale nie spóźniłam się ... trener jeszcze nie przyszedł. Zaczęłam się rozgrzewać i nagle mnie zamurowało. Pod jednym z okien stał mega przystojny chłopak, przyglądał się mi. Dopiero po chwili zorientowałam się, że to Olek.

Olek?

Od Catherine do Oliviera

Mecz się zakończył, nasza drużyna wygrała. Było jednak ciężko, bowiem wygrały jedynie dwoma punktami. Podniosłam się z ławki i pogratulowałam dziewczyną dobrej gry, kiedy jednak spojrzałam na trybuny, zauważyłam wuja. Siedział w pierwszym rzędzie. Kiedy również na mnie spojrzał, na jego twarzy wymalowało się zawiedzenie. Pokręcił głową i machnął na mnie ręką. Znowu mi się nie udało... znów nie udało mi się mu pokazać, że nie jestem ofiarą za jaką zawsze mnie uważa, że potrafię coś zrobić. Miałam nadzieję, że nie przyjdzie ale w końcu po miesiąca wiercenia mu dziury w brzuchu, przyszedł - niestety. Widząc jego minę, zrobiło mi się zwyczajnie przykro. Poczułam jak moje oczy zaczynają przybierać czerwony kolor, od zgromadzonych w nich łzach.
- Wszystko gra? - spytał Olivier.
- T-tak... - zająknęłam się i spojrzałam na niego szybko. - Ja, przepraszam... - mruknęłam i nadal kuśtykając ruszyłam sama w stronę szatni.
Przebrałam się szybko w czarne rurki, czarną koszulkę na ramiączkach i czerwoną koszulę. Wzięłam swoją torbę i wyszłam na zewnątrz. Poszłam za stadion, miałam tam też samochód. Położyłam torbę na tylne siedzenie a sama usiadłam za samochodem i nie mogąc tego dłużej powstrzymywać, popłakałam się.

Olivier?

Od Oliviera do Catherine

Odwzajemniłem gest i usiadłem obok niej. A między nią, a jej koleżanką usiadł Maks. Oglądaliśmy dalej mecz. Chwilę rozmawiałem z Cat o taktyce, jaką wybrała ich drużyna. Świetnie się z nią rozmawiało.

Cat?

niedziela, 14 sierpnia 2016

Od Catherine do Oliviera

- Boli... - mruknęłam cicho.
Przeniosłam wzrok na jego kolegę, nie powiem, był przystojny. Miał niesamowite oczy.
- Czego panowie tutaj szukają? - odezwał się grubym głosem trener. - Dziewczyny, znacie ich?
- Tak. - odpowiedziałam i posłałam chłopakowi lekki uśmiech.

Olivier?

Od Oliviera do Catherine

Z kostką Cat, nie było najlepiej skoro musiała zejść z boiska. Siedziała na ławce i rozmawiała z Agnes, pokazywała na nogę. Więc domyśliłem się co jest tematem ich rozmowy. Nagle Maks pociągnął mnie za rękaw bluzy. Spojrzałem na niego nie zadowolony.
- Chodź masz okazję z nią pogadać. -powiedział kiwając głową w stronę dziewczyn.
Zaczął iść w ich kierunku, ruszyłem za nim. Ale nie miałem pojęcia co jej powiedzieć...
- Witam drogie panie. -zagarnął Maks z tym swoim nonszalanckim uśmieszkiem- Jak kostka? -kucnął przed Catherine.

Cat?

sobota, 13 sierpnia 2016

Od Catherine do Oliviera

Weszłam na boisko poprawiając kucyka. Miałyśmy na sobie biało-limonkowe stroje.
Przeszliśmy koło siatki podając dziewczyną z przeciwnej drużyny rękę, każda z nas jednak najchętniej powyrywała by sobie włosy. Klub 29 jest najgorszym i najwredniejszym klubem jaki kiedykolwiek istniał.
***
Pod koniec drugiej połowy, kiedy podskoczyłam, aby odbić piłkę źle stanęłam, padłam na ziemię a kostka zaczęła mnie niemiłosiernie boleć.
Oczywiście od razu przybiegli masażyści i zaczęli działać. Kiedy masowali kostkę po moim policzku spłynęła łza, odchyliłam głowę do tyłu nie pozwalając kolejnym wypłynąć. Nic nie pomagało, nawet mrożenie. Niestety, ale musiałam zejść z boiska za pomocą trenera ponieważ kuśtykałam. Usiadłam na ławce i schowałam twarz w dłonie aby się nie rozpłakać.

Olivier?

Od Oliviera do Catherine

Dziś był ważny mecz siatkarski, na który czekałem tygodniami. Ma grać Cat, więc moja obecność na meczu jest obowiązkowa. Mecz miał się zacząć o 18, więc zacząłem się szykować już od 14, kurcze jeszcze po Maksa muszę pojechać. Gość lubi się spóźniać, a ja nie chcę iść sam.
***
Wziąłem prysznic i umyłem włosy, po godzinnym układaniu fryzury poszedłem do pokoju, wybrać jakieś ubrania. Trochę to trwało, ale ostatecznie zdecydowałem się na zwykłe spodnie, biały t-shirt i ciemną bluzę.
Pojechałem po Maksa, dobrze, że byłem po niego pół godziny przed czasem, bo byśmy się spóźnili...
***
Mieliśmy najlepsze miejsca, już zaraz miał się zacząć mecz. Po chwili na boisko wyszły obie drużyny, a ja wzrokiem szukałem Catherine.

Cat?
.
.
.
.
.
.
template by oreuis