Przeczesałam włosy ręką i spuściłam wzrok na dół. -NIEZRĘCZNIE- pomyślałam. Na szczęście chwilę później przyszła dziewczyna z napojami i sushi. zabraliśmy się za jedzenie. Co chwila zerkałam w stronę chłopaka, i on chyba się tego domyślał, bo za każdym razem miał coraz większy uśmiech. -Ugh...- pewnie ma ze mnie beke. Od razu posmutniałam.
Olek?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz