Kiedy skończyliśmy jeść, wyszliśmy z knajpy i ruszyliśmy w stronę parku. Zauważyłem, że mniej więcej od połowy posiłku Rose jest smutna. Złapałem ją za rękę, sprawiając, iż się zatrzymała i wpadła lekko na mnie.
- Czemu jesteś smutna? - spytałem zmartwiony.
Dziewczyna spuscila wzrok, przejechalem palcem po jej policzku, kiedy na mnie spojrzała, pocałowałem ją cały czas trzymając dłoń na jej policzku.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz