Olek był świetnym partnerem do tańca. Kilka razy powtarzaliśmy układ, ponieważ jakaś dziewczyna nie mogła się w ogóle ogarnąć i co chwila się myliła. Pewnie miała ciężki dzień. [...] Po skończonym treningu poszłam do szatni się przebrać, kiedy wyszłam tam czekał już Olek.
- Idziesz teraz do domu? -spytał.
- Tak, a czemu pytasz? -podeszłam do niego i obdarzyłam uśmiechem.
Olek?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz