czwartek, 18 sierpnia 2016

Od Rosalii do Olka

Pospiesznie otworzyłam drzwi domu, weszłam do środka po czym zdjęłam buty do biegania i zaniosłam je do pralni, były całe w błocie. Wróciłam na górę przebrać się, spakowałam się też na dzisiejszy trening. [...] Na obiad miał przyjść do mnie młodszy brat. Ugotowałam więc cały garnek rosołu, który tak bardzo lubi. Jeszcze za nim był gotowy, mama przywiozła Eryka.
- Cześć Ross. -powiedział wchodząc do domu- Mmm ... co tak ładnie pachnie. Czyżby ... rosół?
- Bingo. -uśmiechnęłam się szeroko, co odwzajemnił i usiadł do stołu w jadalni- Zaraz Ci naleję.
Wyjęłam z szafki dużą chochlę i dwie miski. Wsypałam do nich ugotowany makaron i nalałam rosołu, po czym zaniosłam miski, położyłam je na stole.
- Napijesz się czegoś?
- Nie dzięki.
Usiadłam do stołu i zaczęliśmy jeść. [...] Po obiedzie poszliśmy do salonu, przyniosłam wiele gier planszowych, w które uwielbialiśmy grać. Świetnie się bawiliśmy, ale po kilku godzinach musiałam iść na trening. Mama przyjechała po Eryka, przy okazji podwiozła mnie. [...] Weszłam do szatni i przebrałam się.
Weszłam na salę, wszyscy już tam byli, ale nie spóźniłam się ... trener jeszcze nie przyszedł. Zaczęłam się rozgrzewać i nagle mnie zamurowało. Pod jednym z okien stał mega przystojny chłopak, przyglądał się mi. Dopiero po chwili zorientowałam się, że to Olek.

Olek?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

.
.
.
.
.
.
template by oreuis